Linia montażowa autobusu elektrycznego w nowoczesnej polskiej fabryce, z ramionami robotycznymi i technikami w kamizelkach bezpieczeństwa

Polski przemysł, dyskretny warsztat Europy: sprzęt AGD, autobusy elektryczne i baterie

Produkty
5 września 2026 11 min Made in Poland
Co druga zmywarka sprzedawana w Unii Europejskiej opuszcza polską fabrykę, a trzeci europejski producent autobusów miejskich ma siedzibę w pobliżu Poznania. Polska stała się czołową potęgą przemysłową — lecz niemal zawsze pod markami, które nie są jej własnością.

Elektryczny autobus jeżdżący po Paryżu, zmywarka zainstalowana w kuchni w Lyonie, bateria zasilająca niemiecki samochód: w każdym z tych trzech przypadków istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedmiot został zmontowany w Polsce. Kraj stał się największym europejskim producentem sprzętu AGD — 36 % produkcji Unii — i siedzibą trzeciego największego europejskiego producenta autobusów miejskich. Branża ta pozostaje jednak w dużej mierze niewidoczna dla francuskiego konsumenta, ponieważ najczęściej działa pod markami, które nie są polskie.

Znaczenie gospodarcze, którego francuskie statystyki nie doszacowują

Polska jest obecnie szóstą gospodarką Unii Europejskiej, przed Belgią i za Niderlandami. Jej produkt krajowy brutto osiągnął 918,5 miliardów euro w 2025, przy wzroście o 3,6 % w tym roku, według zaktualizowanej w kwietniu 2026 noty krajowej Dyrekcji Generalnej Skarbu Państwa. Prognoza Komisji Europejskiej na 2026 wynosi 3,5 %, co stanowi jeden z najwyższych wzrostów w Unii.

Tej dynamice towarzyszy napięta sytuacja na rynku pracy: 3,2 % bezrobocia w lutym 2026, poziom, który stał się obecnie problemem rekrutacyjnym dla przemysłu. Średnie wynagrodzenie brutto wynosi 2 100 euro, a płaca minimalna 1 100 euro. Inflacja, wynosząca średnio 3,3 % w 2025, spadła do najniższego poziomu od 2019.

Liczby te opisują gospodarkę, która nie jest już niskokosztową montownią z lat 2000. Różnica płac w porównaniu z Francją zmniejszyła się, a polska konkurencyjność w coraz mniejszym stopniu opiera się wyłącznie na koszcie godziny pracy.

Sprzęt AGD: największy producent w Europie, i to zdecydowanie

To sektor, w którym polska dominacja jest najbardziej wyraźna, a zarazem najmniej znana. W 2023 polskie fabryki wyprodukowały 26 milionów urządzeń, w tym 23 miliony dużego sprzętu AGD. Stanowi to 36 % europejskiej produkcji, według raportu rynkowego APPLiA, europejskiego stowarzyszenia branżowego, przytoczonego przez prasę specjalistyczną w marcu 2025.

W niektórych kategoriach koncentracja jest jeszcze bardziej uderzająca: 52 % europejskich pralek i suszarek wychodzi z polskich fabryk, podobnie jak 59 % zmywarek. Innymi słowy, ponad jedna na dwie zmywarki sprzedawane w Unii została wyprodukowana w Polsce.

W kraju działało 35 fabryk z tego sektora, przy czym oczekiwano, że liczba ta spadnie do 32 pod koniec 2025. Bezpośrednie i pośrednie zatrudnienie obejmuje około 100 000 osób, a inwestycje przekroczyły 8 miliardów złotych między 2020 a 2024. Osiemdziesiąt pięć procent produkcji trafia na eksport, przy czym Niemcy są głównym rynkiem zbytu, przed Wielką Brytanią, Francją i Włochami.

Grupy obecne na polskim rynku łączą krajowego czempiona, firmę Amica, historycznie działającą we Wronkach — jedną z nielicznych polskich marek, które stały się ikoniczne pod własną nazwą — oraz międzynarodowych producentów: Whirlpool w Łodzi, Electrolux, Samsung, BSH — sojusz Bosch-Siemens — oraz Beko. Trzeba tu uczciwie wskazać pewne ograniczenie: publicznie dostępne źródła branżowe podają dane krajowe łącznie, lecz nie przedstawiają wielkości produkcji ani szczegółowego zatrudnienia w podziale na poszczególne zakłady w ostatnim okresie.

Solaris, producent autobusów, którego nikt nie kojarzy z Polską

Historia Solarisa zaczyna się w 1994, kiedy inżynier Krzysztof Olszewski zakłada Neoplan Polska. Pierwszy autobus niskopodłogowy opuszcza fabrykę w Bolechowie, niedaleko Poznania, 22 marca 1996 — datę tę firma uznaje za swoje rzeczywiste narodziny. W 2001 spółka zostaje przemianowana na Solaris Bus & Coach.

Od 5 września 2018 Solaris należy do hiszpańskiej grupy CAF (Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles). Siedziba i główna fabryka pozostały w Bolechowie-Osiedlu, w Wielkopolsce.

Wyniki za 2025 pokazują skalę przedsiębiorstwa: 1,183 miliarda euro przychodów, co jest rekordem, oraz 1 631 dostarczonych autobusów i trolejbusów. 23 czerwca 2026 Solaris otworzył nową fabrykę w Środzie Wielkopolskiej, o zdolności produkcyjnej około 500 pojazdów rocznie, zatrudniającą blisko 300 osób w systemie dwuzmianowym, przeznaczoną dla autobusów w 100 % elektrycznych o długości od 9 do 15 metrów. Łączny cel produkcyjny wraz z historycznym zakładem wynosi około 2 000 pojazdów rocznie. Większy projekt, na 47 hektarach, ma produkować autokary międzymiastowe i stworzyć około 1 000 miejsc pracy do 2029.

Co Solaris wprawia w ruch we Francji

Francuskie samorządy należą do klientów producenta. Solaris został wybrany jako jeden z pięciu producentów w umowie ramowej RATP w ramach programu Bus2025, ogłoszonego we wrześniu 2021. Île-de-France Mobilités zamówiło 22 autobusy wodorowe Urbino 12, a umowę ogłoszono w marcu 2024. Artois Mobilités, które obsługuje sieć Tadao w Pas-de-Calais, zamówiło z kolei cztery autobusy wodorowe w sierpniu 2024.

Linia produkcyjna pralek i zmywarek w fabryce sprzętu AGD w Polsce, z technikiem przeprowadzającym kontrolę jakości
Polska wyprodukowała 26 milionów urządzeń AGD w 2023, co stanowi 36 % produkcji europejskiej.

W skali europejskiej Solaris deklaruje dostarczenie ponad 220 autobusów wodorowych Urbino, między innymi do Barcelony, Bratysławy, Frankfurtu, Madrytu, Poznania i Wenecji. W segmencie zeroemisyjnych autobusów miejskich dane branżowe za 2025 przypisują producentowi około 14 % udziału w rynku europejskim, ze szczególnie silną pozycją w obszarze wodoru.

WskaźnikWartośćRok / data
Przychody Solaris1,183 miliarda euro2025
Dostarczone autobusy i trolejbusy1 631 sztuk2025
Zdolność nowej fabryki w Środzie Wielkopolskiejokoło 500 pojazdów/rokotwarta 23 czerwca 2026
Łączny cel produkcyjnyokoło 2 000 pojazdów/rokpo osiągnięciu pełnej zdolności
Polska produkcja sprzętu AGD26 milionów urządzeń2023
Udział w europejskiej produkcji sprzętu AGD36 %2023
Udział europejskich zmywarek produkowanych w Polsce59 %2023
Polski PKB918,5 miliardów euro2025
Pozycja w Unii Europejskiej6. gospodarka2025

Meble, druga dyskretna dominacja

Sprzęt AGD nie jest odosobnionym przypadkiem. Polska jest czwartym największym eksporterem mebli na świecie, z eksportem o wartości 13,6 miliardów euro w 2024, według Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji. W 2023 polscy producenci odpowiadali za 19 % eksportu mebli z Unii Europejskiej.

Sektor obejmuje około 32 000 producentów i zatrudnia blisko 196 000 osób. Eksport stanowi niemal dwie trzecie całkowitych przychodów tych przedsiębiorstw — zależność, która pokazuje zarówno siłę handlową sektora, jak i jego podatność na odwrócenie trendu w niemieckim popycie, na jego głównym rynku zbytu.

To właśnie ta sieć producentów zasila praktykę, która stała się już powszechna wśród francuskich klientów indywidualnych: zakup polskich designerskich mebli z Francji, wykonywanych na wymiar, kuchni na zamówienie lub stolarki.

Baterie, przemysłowy zakład dekady

Trzeci front jest nowszy i bardziej strategiczny. W Biskupicach Podgórnych, niedaleko Wrocławia, LG Energy Solution prowadzi rozległy kompleks produkcji baterii litowo-jonowych przeznaczonych na europejski rynek pojazdów elektrycznych.

27 lutego 2026 koreańska grupa ogłosiła na tym terenie projekt 46inEU: linię przeznaczoną dla cylindrycznych ogniw serii 46 — o średnicy 46 milimetrów — o zdolności produkcyjnej około 12 GWh rocznie, czyli blisko 90 milionów ogniw. Firma przedstawia tę linię jako pierwszą tego rodzaju w Polsce i Europie, a nie jako zwykłą rozbudowę. Projekt jest współfinansowany przez Fundusz Innowacyjny Unii Europejskiej w ramach pięciu wybranych inicjatyw dotyczących baterii.

Ten zakład wiąże się z pewną dozą niepewności. Nota krajowa Dyrekcji Generalnej Skarbu Państwa wskazuje, że baterie do pojazdów elektrycznych są najważniejszym polskim produktem eksportowym, ale ich sprzedaż spadła o 40 % w 2024 — co stanowi użyteczne przypomnienie, że dzisiejsza dominująca pozycja zależy od europejskiego rynku pojazdów elektrycznych, który pozostaje niestabilny.

Dlaczego te produkty nie trafiają na rynek z oznaczeniem „Polska”

Przyczyna ma charakter strukturalny: polski przemysł rozwinął się jako baza produkcyjna dla zagranicznych marek, a nie jako eksporter własnych marek. Pralka montowana we Wronkach nosi logo grupy, która ją sprzedaje. Autobus dostarczony do Barcelony nosi nazwę Solaris, ale marka od 2018 należy do hiszpańskiej grupy.

Inżynierka przemysłowa w białym kasku ochronnym sprawdzająca tablet przed linią produkcyjną w polskiej fabryce
Przy bezrobociu na poziomie 3,2 % rekrutacja wykwalifikowanych inżynierów i techników staje się głównym hamulcem polskiego przemysłu.

Model ten ma oczywistą zaletę — wolumeny — oraz równie wyraźną wadę: wartość marki, która pozwala sprzedawać drożej, jest przechwytywana gdzie indziej. To różnica między produkowaniem a posiadaniem nazwy. Polskie firmy, które zbudowały własną rozpoznawalność, stanowią drugą stronę tego obrazu: te, którym udało się istnieć pod własną nazwą, nadal są mniejszością w porównaniu z przemysłową masą kraju.

Ta niewidoczność wyjaśnia również, dlaczego oznaczenie „wyprodukowano w Polsce” pozostaje rzadkie na opakowaniach sklepowych, nawet jeśli zawartość może być polska. W innym miejscu szczegółowo wyjaśniamy jak rozpoznać produkt rzeczywiście wyprodukowany w Polsce oraz co dokładnie obejmują oznaczenia pochodzenia.

Pozycja bardziej zagrożona, niż się wydaje

Przedstawianie tego sukcesu jako czegoś trwałego byłoby mylące. Sektor sprzętu AGD mierzy się z nasilającą się konkurencją: 49 % dużego sprzętu AGD sprzedawanego w Unii pochodzi obecnie z państw trzecich. Polski import wzrósł o 13 % w ciągu roku, a import produktów chińskich o 54 %.

W światowym rankingu eksporterów sprzętu AGD Chiny dominują z udziałem 35 %, Polska zajmuje drugie miejsce z 9 %, przed Turcją i Niemcami, które mają po 8 %. Prezes APPLiA Polska podsumowuje sytuację bez ogródek: konkurencja jest zaciekła i będzie się nasilać. Wskazuje na dwie konkretne trudności — import, który uważa za nieuczciwy i który odbywa się za pośrednictwem platform internetowych, oraz niedobór siły roboczej, który przy stopie bezrobocia wynoszącej 3,2 % ma charakter strukturalny.

Zapowiedziany spadek liczby fabryk z 35 do 32 nie jest w tym kontekście bez znaczenia. Odzwierciedla on konsolidację, a zapewne także początek selekcji między zakładami najbardziej zautomatyzowanymi a pozostałymi.

Co to zmienia dla francuskiego konsumenta

W praktyce kupowanie „polskich” produktów nie sprowadza się do szukania logo. W przypadku sprzętu AGD polska produkcja jest już obecna na wszystkich francuskich półkach, pod niemieckimi, szwedzkimi lub koreańskimi markami. Natomiast w przypadku mebli czy stolarki bezpośredni zakup u polskiego producenta jest powszechną i udokumentowaną praktyką, jak wskazano wyżej.

Dla samorządów kwestia wygląda inaczej: sieć transportowa zamawiająca autobusy elektryczne współpracuje obecnie z polskim producentem należącym do trzech największych w Europie, niezależnie od narodowości jego akcjonariusza.

Kilka punktów odniesienia pozwalających umiejscowić każdą branżę i jej stopień widoczności z francuskiej perspektywy:

Pozostaje faktem, że wizerunek Polski jako „niskokosztowej montowni” nie odpowiada już rzeczywistości 2026. Przy bezrobociu wynoszącym 3,2 % i szybko rosnących wynagrodzeniach kraj opuścił tę pozycję. To, co utrzymuje go obecnie na pierwszym miejscu w Europie w sektorze sprzętu AGD, wynika w mniejszym stopniu z kosztów pracy niż z trzydziestu lat akumulacji przemysłowej: istniejących linii produkcyjnych, dostawców drugiego rzędu w pobliżu, wykwalifikowanej siły roboczej oraz położenia geograficznego, dzięki któremu Niemcy — najważniejszy rynek — znajdują się w odległości zaledwie kilku godzin jazdy ciężarówką.

To uprzemysłowienie wyjaśnia ponadto część opisanego wyżej dynamizmu gospodarczego, którego skutki widać również w kosztach życia i budżecie pobytu w Polsce: kraj, w którym średnie wynagrodzenie szybko rośnie, nie jest już „tanim” kierunkiem w takim sensie, w jakim był nim piętnaście lat temu.

Francuskojęzyczne medium Courrier de Pologne regularnie śledzi aktualności gospodarcze i przemysłowe kraju dla francuskich czytelników.

Pytania często zadawane

Polska jest szóstą gospodarką Unii Europejskiej, z PKB wynoszącym 918,5 miliarda euro w 2025 roku według Direction générale du Trésor. Pod względem przemysłowym jest największym europejskim producentem sprzętu AGD, odpowiadając za 36 % produkcji w Unii, czwartym światowym eksporterem mebli oraz gospodarzem jednego z głównych europejskich zakładów produkcji baterii litowo-jonowych, w pobliżu Wrocławia.

W 2023 roku polskie fabryki wyprodukowały 26 milionów urządzeń, w tym 23 miliony dużego sprzętu AGD, co stanowi 36 % europejskiej produkcji według raportu rynkowego APPLiA. Koncentracja jest jeszcze większa w niektórych kategoriach: 52 % europejskich pralek i suszarek oraz 59 % zmywarek pochodzi z polskich fabryk.

Solaris Bus & Coach pozostaje polską firmą ze względu na swoje zakłady produkcyjne i historię, ale jego kapitał jest hiszpański: grupa CAF (Construcciones y Auxiliar de Ferrocarriles) przejęła ją 5 września 2018 roku. Siedziba i główna fabryka pozostały w Bolechowie-Osiedlu, niedaleko Poznania, a nową fabrykę otwarto w Środzie Wielkopolskiej 23 czerwca 2026 roku.

Ponieważ polski przemysł rozwijał się jako baza produkcyjna dla zagranicznych marek, a nie jako eksporter własnych marek. Pralka montowana w Polsce nosi logo niemieckiej, szwedzkiej lub koreańskiej grupy, która ją sprzedaje. Wartość marki jest więc przejmowana gdzie indziej, nawet gdy produkcja odbywa się w Polsce.

Znajduje się pod presją. Czterdzieści dziewięć procent dużego sprzętu AGD sprzedawanego w Unii pochodzi obecnie z państw trzecich, a chiński import do Polski wzrósł o 54 % w skali roku. Liczba fabryk w sektorze miała spaść z 35 do 32 pod koniec 2025 roku. Prezes APPLiA Polska mówi o zaciekłej konkurencji, która będzie się nasilać, a także o niedoborze siły roboczej związanym ze spadkiem bezrobocia do 3,2 %.